środa, 4 listopada 2015

STALOWE SERCE - BRANDON SANDERSON



Tytuł : "Stalowe Serce"
Autor : "Brandon Sanderson"
Gatunek : fantastyka, science-fiction
Wydawnictwo : Zysk i S-KA
Liczba stron : 444
Rok wydania : 2015
Cykl : Mściciele
Tom : I



Witajcie, witajcie moi kochani w ten jakże cudowny sobotni dzień. Dziś opowiem o książce autorstwa Brandona Sandersona pt. "Stalowe Serce". Jest ona pierwszym tomem cyklu Mściciele. Pan Sanderson skończył już całą trylogię, a nawet napisał 1.5 tom, ale niestety na język polski przetłumaczona została tylko ta część. Jest to oczywiście powodem mojego ogromnego książkowego kaca, który z upływem czasu wcale się nie zmniejsza. Jestem coraz bliższa zakupienia kontynuacji po angielsku. 


Mamy tu autora, który potrafi stworzyć naprawdę wciągający świat, mamy trochę oklepany, co nie zmienia faktu, że interesujący temat i problematykę, mamy intrygujące postacie Mścicieli. Jedyne czego nie mamy to głównego bohatera.
Nie, inaczej... Mamy młodego chłopaka, imieniem Dawid. Został on jednak, tak pobieżnie przedstawiony, że nie idzie postawić się na jego miejscu, nie wspomnę nawet nic o utożsamianiu się z nim. O dziwo, z resztą bohaterów jest inaczej, co po prostu sprawia, że Davidek wypadł blado. Oprócz tego książce ciężko cokolwiek zarzucić.

Akacja toczy się w alternatywnej przyszłości w Stanach Zjednoczonych, a konkretniej Chicago. Na niebie pojawiła się kometa nazwana Calamity. Bohaterowie używają potem tej nazwy jako przekleństwa, co w moim mniemaniu jest po prostu świetne. Od tego czasu ludzie jakby "ewoluowali". Przejawiało się to niezwykłymi mocami i ogromną siłą. Nazwani zostali Epikami. Epicy uważali się za lepszych, a ludzi traktowali jak poddanych, którzy byli zbyt słabi, by chociaż próbować przeciwstawiać się bezwzględnym rządom. Każdy z nich ma jeden słaby punkt, który jest ściśle chroniony, gdyż tylko znając go można było zabić te stworzenia. 

„Bohaterowie przyjdą… może tylko będziemy musieli trochę im pomóc.”

Trutututututututut!!! Ale bohaterowie oczywiście muszą być, jakżeby inaczej. Mściciele są legendą, jedynymi którzy nie poddali się i walczą. W książce jest mnóstwo akcji, która rozpoczyna się już od pierwszych stron. Fabuła jest naprawdę bardzo, bardzo ciekawa i były momenty dużego zaskoczenia. Książka musi znaleźć się na liście każdego fana fantastyki i science-fiction. 

(Jest w tej książce taki cytat, którego nie zrozumiecie dopóki nie przeczytacie całości, ale on zawsze przyprawiał mnie o dreszcze...)

"Widziałem jak Stalowe Serce krwawił"

Ocena : 7,5/10

-Zapałka



20 komentarzy :

  1. WooooooW!!!!!!!!!!!!
    Lece do księgarni! :D
    Świetna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć, kupuj, czytaj i pisz jak wrażenia :D <3

      Usuń
  2. Na prawdę świetna recenzja , ale to chyba nie jest mój typ książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) Może jak przeczytasz, to się do niego przekonasz, kto wie :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po przeczytaniu uczucia się nie zmienią :D

      Usuń
  4. Na stówkę przeczytam ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super recenzja, zaciekawiłaś mnie tą książką😄💪. "Kamienie na szaniec" już za mną😎, zabieram się do czytania książek z mojej listy, która przez ciebie się jeszcze wydłuża. No dzięki...😂❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję :D Uffff to dobrze, ja jestem w połowie xdd Mam nadzieję, że będziesz zadowolona kochana <3

      Usuń
  6. Jejku czy tylko ja nie czytałam nic Sandersona!? To zdecydowanie moje klimaty, na pewno sięgnę po tę pozycję ^^.
    Masz bardzo przyjemny styl pisania, oby tak dalej :D.
    Buziaky :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie czytałaś to zdecydowanie musisz to zmienić :D. Na prawdę warto <3.
      Dziękuję bardzo ;*

      Usuń
  7. Takie klimaty mnie kręcą :D muszę ją przeczytać ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D oj musisz musisz <3.

      Usuń
  8. Super recenzja... Napewno zagości na mojej półce z ksiazkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zacznę, że świetny wygląd bloga, w szczególności podoba mi się tło, takie... letnie, przyjemne. Przywołuję fajne wspomnienia z wakacji w ten smutny listopadowy dzień :D
    Świetna recenzja, książkę mam w bibliotece, także niedługo przeczytam. Twoja opinia tylko mnie do tego zachęciła ^^
    Zapraszam do mnie na recenzję "Co, jeśli"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy, taki był nasz zamiar :D Mam nadzieję, że pokochasz ją tak mocno jak ja <3
      Z chęcią przeczytam ;)

      Usuń
  10. Już się od jakiegoś czasu zabieram za tą książkę, po przeczytaniu tej recenzji stwierdzam, że nie mogę tak zwlekać!

    Pozdrawiam, Martyna
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka