środa, 18 listopada 2015

"Zemsta Czarownicy" - Joseph Delaney

      

Tytuł : "Zemsta Czarownicy"
Autor : Joseph Delaney
Gatunek : fantastyka
Wydawnictwo : Jaguar
Rok wydania : 2004
Liczba stron : 272
Cykl : Kroniki Wardstone
Tom : I 



Witajcie moi drodzy :D Dziś opowiem o książce, którą zdecydowanie można zaliczyć do  klasycznej fantastyki, chociaż na pewno spodobałaby się, również fanom horrorów. Uwaga, uwaga... przedstawiam wam "Zemstę czarownicy" autorstwa Josepha Delaney'go, czyli pierwszy tom cyklu Kroniki Wardstone. Książkę kupiłam na tegorocznych Targach w Krakowie, przez kompletny przypadek :D Na stoisko wydawnictwa Jaguar ruszyłam z myślą zakupu "Zwiadowców", ale jak się okazało - wyprzedane... Na szczęście była ze mną nasza kochana Ommy, która poleciła mi "Zemstę czarownicy", za co jestem jej dozgonnie wdzięczna. 


Głównym bohaterem jest trzynastoletni Thomas Ward, czyli siódmy syn, siódmego syna. Czyni go to wyjątkowym chłopcem. Zostaje oddany do terminu u miejscowego stracharza. Mrocznie brzmi... Taki pan zajmuje się przepędzaniem duchów, poskramianiem czarownic i więzieniem boginów. Praca jest bardzo trudna, niebezpieczna i wymaga wielu wyrzeczeń, dlatego nasz bohater musi dać z siebie wszystko.

"Nie możemy się bać, bo istnieją rzeczy, które karmią się naszym strachem. Strach wszystko pogarsza. Trzeba się skupić na tym, co widzisz i przestać myśleć o sobie."

Jak się zapewne domyślacie, taki stracharz nie ma zbyt wielu przyjaciół. No bo kto chciałby się zadawać z osobą, która na co dzień ma do czynienia ze stworzeniami siejącymi zagładę w całym Hrabstwie? Tom zmaga się nie tylko z niebezpieczeństwami wynikającymi z samej pracy, ale również z samotnością.

"-(...) będziesz mógł liczyć tylko na takich przyjaciół, których sobie kupisz!"

Wszystko idzie dobrze, młody Ward przechodzi mnóstwo ciężkich próby, a potem spotyka dziewczynę... dziewczynę w szpiczastych trzewikach. Splot późniejszych niefortunnych zdarzeń sprawia, że zostaje uwolniona jedna z najgroźniejszych wiedźm - Mateczka Malkin. Co zrobi Thomas? Przekonajcie się sami! ;)

"Zemsta Czarownicy" nie zawładnęła mną od pierwszych stron. Prawdziwa akcja rozpoczęła się dopiero w połowie książki, co nie oznacza, że początek nie był ciekawy. Nie było po prostu tych wszystkich tajemnic i tak wielu niebezpieczeństw. Książka jest świetna, polecam ją każdemu, a sama na pewno przeczytam kolejne części. 


Ocena : 8/10

-Zapałka
                   

18 komentarzy :

  1. Uwielbiam takie książki! Świetna recenzja ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, kiedy je czytam przenoszę się do innego świata. Bardzo dziękuję ;*

      Usuń
  2. Nie jest to książka , po którą siegnelabym w sklepie, ale ta recenzja bardzo mnie zachęciła i może kiedyś ja przeczytam :3....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każda dziewczyna lubi czytać takie książki :D Ale zachęcam, zachęcam... <3

      Usuń
  3. Lubię fantastykę, dlatego też myślę że po książkę sięgnę :D
    Zaciekawiłaś mnie, a książkę gdzieś już widziałam, tylko nie mam pojęcia gdzie.
    Pozdrawiam :) ~Bacha
    dostatniejstrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie ją polecam :)
      Z chęcią zajrzę na Twojego bloga ;*

      Usuń
  4. Wow musze ją dodać do swojej listy :-) Super recenzja ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadko sięgam po klasyczną fanatstykę - może dlatego, że chciałabym trafić na jakąś dobrą (wręcz bardzo dobrą) powieść z tego gatunku, która zachęciłaby mnie do przeczytanie podobnych książek. (nie chciałabym się zniechęcić) Trzynastoletni główny bohater... Hmm... lektura chyba jest zaadresowana do troszkę młodszych (chyba trochę przesadziłam, sama jestem zaledwie trochę strasza) czytelników? Pytam dlatego, bo od niedawna czytam troszkę poważniejsze (o zgrozo, jak to brzmi!) książki, (w sensie boahterze są ciut starsi) choć czasami wolę poczytać sobie coś lżejszego. A jeżeli chodzi o akcję - tak to zazwyczaj w książkach jest. Najlepsze rozgrywa się albo na końcu albo w połowie, niezwykle rzadko na początku. Może to dobrze? Choć czasami taki shcemat mnie nieco nurzy :)

    Pytałyście mnie, w jakim programie obrabiam/dodaję napisy do zdjęć na bloga. Otóż robię zdjęcia swoim telefonem, z tego też powodu wszelakie dodatki i napisy również dodaję na telefonie, jest to wygodniejsze niż musiałabym to robić na laptopie. Przechodząc do sedna - jest to program Pixlr, ale jeżeli się nie mylę, można go również zainstalować na komputerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, książka jest lekka i świetnie się ją czyta. Uważam, że pomimo młodego bohatera, powieść jest zaadresowana również do starszych czytelników, ale to już kwestia gustu ;) Zgadzam się z Tobą w 100%.

      Bardzo Ci dziękuję! Na pewno skorzystam z tego programu :D

      Usuń
  6. Świetna recenzja :P Przyznaję, że "Zemsta Czarownicy" zaintrygowała mnie dzięki swej "mrocznej tajemniczości" oraz ciekawej okładce :) myślę, że wyląduje na mojej liście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D To prawda, książka jest naprawdę mroczna i tajemnicza. Okładka również jest niesamowita. Bardzo polecam <3

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że twoja recenzja dodaje tej książce trochę magii i to sprawia, że wydaje mi się ciekawa. Choć, jestem pewna, że będąc w księgarni ta książka nie przykułabym mojej uwagi. Jednak wolę inną tematykę, ale wiadomo, że nie ocenia się książki po okładce, więc może po przeczytaniu zmieniłabym zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję ^^
      Zrobię wszystko, aby zachęcić Was to tego rodzaju fantastyki :D

      Usuń
  8. Ja teraz jestem już po 11 tomie i oczekuje na finał. Bez spoilerowania, autor trzyma poziom, co przy seriach bywa ciężkie, ale jak się okazuje nie niemożliwe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! Mam zamiar przeczytać całą serię i już nie mogę się doczekać :D
      Pozdrawiam <3

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka