środa, 23 grudnia 2015

W objęciach gwiazd - Oliwia Tybulewicz





Tytuł: W objęciach gwiazd
Autor: Oliwia Tybulewicz
Gatunek: science - fiction, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2015


Z powodu przeludnienia Ziemi, część ludzkości została wysłana w kosmos. Celem ich podróży jest Gemina, planeta bardzo podobna do naszej. Od wystartowania statków minęło już 100 lat, a one nadal nie dotarły do kresu swej tułaczki.
A teraz może trochę historii: na początku byliśmy jedną wielką wspólnotą. Jednak drugie pokolenie to zmieniło - podzieliliśmy się na cztery republiki: Złotą, Terra, Futura i Gwiezdną. Złotka szybko stali się bogaczami, gdyż zagarnęli największą i najlepszą część "Zorzy Polarnej", bo tak nazywa się nasz statek, natomiast gwiazdki należą do najbiedniejszych mieszkańców naszego okrętu. Terra i Futura są "średniakami".

Rosalita urodziła się na "Zorzy Polarnej", nie zna nic poza nią. Nawet nie potrafi sobie wyobrazić jakby to było żyć na jakiejś planecie. Dziewczyna jest terranką i wiedzie normalne życie - chodzi do szkoły, zawiera przyjaźnie, od czasu do czasu imprezuje, kłóci się z mamą... no właśnie, pewnego razu w wyniku takiej sprzeczki, Rosalita, chcąc zrobić mamie na złość, wypełnia zgłoszenie na studia w Złotej Republice. Nieoczekiwania nasza bohaterka dostaje się na"złoty" uniwersytet, a jej życie diametralnie się zmienia. Dziewczyna przeprowadza się do kraju złotek i zaczyna poznawać nie tylko jego uroki, ale i tajemnice... Jednak czy ciekawość nie jest pierwszym stopniem do piekła?



"Szkoda czasu na zamartwianie się rzeczami, których nie da się zmienić. To te, z którymi można coś zrobić, są warte uwagi."

 Fabuła książki bardzo mi się spodobała, ale wykonanie już troszkę mniej. Oliwia Tybulewicz (ciekawostka: cały czas myślałam, że Trybulewicz i dopiero przed chwilą z wielkim zaskoczeniem odkryłam, że jednak nie :c ) stworzyła świetnych bohaterów i świat mieszkańców "Zorzy Polarnej", jednak technicznie kilka rzeczy mi nie leży. Chyba przede wszystkim chodzi o opisy, a raczej ich brak. W dodatku wszystko dzieje się zbyt szubko - zawieranie przyjaźni, zakochiwanie się, przywiązywanie do drugiego człowieka. Rosalita jest w kimś zakochana albo łączy ją z kimś wielka przyjaźń, a ja tymczasem jestem w szoku i zastanawiam się kiedy i w jaki sposób do tego doszło. Przyznam, że trochę to irytujące.
Mimo wszystko serdecznie polecam Wam tę książkę, a razem z Zapałką życzymy wszystkim wesołych świąt! :)

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania tejże powieści ślicznie dziękuję Wydawnictwu Lucky


~ Ommy

6 komentarzy :

  1. Historia wydaje się bardzo ciekawa, więc z przyjemnością sięgnę po tę książkę :D Wam również życzę wesołych świąt i dużo książek pod choinką :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego jeszcze nie czytałam, pewnie jak większości książek z tego bloga, bo jeszcze do niedawna nie lubiłam tego robić , ale zaczynam i coraz bardziej się do tego przekonuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam trochę o tej książce, ale jak na razie nie jestem zainteresowana. Kosmos, galaktyka, jakieś podziały... zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka