środa, 6 stycznia 2016

"Dżoker" - Michał Piedziewicz



Tytuł : "Dżoker"
Autor : Michał Piedziewicz
Wydawnictwo : MG
Gatunek : literatura polska, literatura faktu
Liczba stron : 469
Rok wydania : 2016


Cześć wszystkim! Jestem bardzo ciekawa, czy odgadlibyście tematykę książki "Dżoker" patrząc na samą okładkę. Oprawa wprowadza czytelnika w pozytywny nastrój, a kolory zachęcają do czytania. Wiem, że książki nie można oceniać po okładce, ale ta jest po prostu cudowna :) Akcja toczy się od roku 1929 do wybuchu drugiej wojny  światowej. Można by pomyśleć, że to niewesoła powieść, a jej bohaterowie z jednej strony przepełnieni są radością z odzyskania niepodległości, z drugiej strachem, z powodu wiszącej w powietrzu wojny. Nic z tych rzeczy! "Dżoker" jest powieścią niezwykle optymistyczną. Ukazuje jednak tamtą rzeczywistość i idące za tym problemy ludzi, zarówno ze świata biednego, jak i bogatego.

Młoda Łucja pracuje na poczcie, która dla mieszkańców Gdyni jest pewnym symbolem - oznacza nowoczesność i szybszy kontakt ze światem. W dziewczynie zakochuje się dwóch całkowicie odmiennych mężczyzn. Adam Grabski, który pracuje jako dziennikarz i przemytnik Krzysztof Wilczyński. Nie może mieć obu, musi wybrać. Co robi Łucja? Przekonajcie się sami! 

Źródło zdjęcia

Wątek miłosny jest na pierwszym planie, ale oprócz tego poznajmy całą Gdynię. Możemy zobaczyć jak żyło się w tamtych czasach. Widzimy jak bardzo polityka była ważna w życiu każdego człowieka. Są skandale i awantury, a potem ich zacieranie.

Czytając "Dżokera" miałam wrażenie, że znalazłam się w tamtych czasach. Język powieści sugeruje, że autor napisał ją w pierwszej połowie XX wieku, co bardzo pozwoliło mi wczuć się w klimat tamtej epoki, chociaż czasami było też kłopotliwe. 
Moje początki z tą książką były trudne, nie zaciekawiła mnie, ale bardzo cieszę się, że wytrwałam do końca. Akcja rozkręciła się i potem nie mogłam się od niej oderwać. "Dżokera" polecam wszystkim. Uważam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Wspaniały romans i wątek historyczny.

Ocena : 7/10

Za możliwość przeczytania tejże powieści bardzo dziękuję Wydawnictwu Mg


-Zapałka 


4 komentarze :

  1. Ta okładka kojarzy mi się z wakacjami i nigdy nie pomyślałabym,że ta książka ma coś wspólnego z wojną, ale masz rację, nie ocenia się książek po okładce :D Przeczytam :3

    OdpowiedzUsuń
  2. A tam nie można oceniać po okładce. Ja czasami oceniam :D hihi.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka