niedziela, 31 stycznia 2016

Kołysanka - Sarah Dessen



Tytuł: Kołysanka
Tytuł oryginału: Lullaby
Autor: Sarah Dessen
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Gatunek: romans, obyczajowa
Ilość stron: 304
Rok wydania: 2016/2002*




Remy nie wierzy w miłość.  Nigdy w nią nie wierzyła, a cztery nieudane małżeństwa matki utwierdziły ją w tym przekonaniu. Mimo to, dziewczyna nigdy nie stroniła od związków. Ma osiemnaści lat i spotykała się już z... Właściwie to ilu było tych chłopaków? Trzynastu? Cóż trochę się tego nazbierało. Lata praktyki nauczyły Remy, jak powinna się zachowywać jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie. Nasza bohaterka myśli, że rozgryzła już wszystko, jeśli chodzi o miłość.

Nie miałam już złudzeń co do miłości. Była, mijała, i albo pozostawiała po sobie zniszczenia, albo nie. Niezależnie od treści piosenek, ludziom nie jest dane trwać przy sobie na zawsze.

Gdy Remy spotyka Dextera, coś się zmienia. Nie, to zdecydowania nie jest miłość od pierwszego wejrzenia, przynajmniej jeśli chodzi o naszą bohaterkę. Jednak gdy już zaczynają się spotykać, jest inaczej. Nic nie dzieje się według, już tyle razu przerabianego, schematu dziewczyny. Z chłopakiem od początku coś jest nie tak, zdecydowania nie jest w stylu Remy. Chudy, patykowaty i czarnowłosy. A do tego muzyk! A przecież już raz została zraniona przez mężczyznę, który był muzykiem, i który powinien przy niej być. Powinien, ale odszedł. Została po nim tylko kołysanka...
Czy Remy zdobędzie się na odwagę, żeby zaryzykować dla miłości, której tak naprawdę nigdy nie zaznała? A może ucieknie, przerażona tym, co niesie za sobą to uczucie? Czy Dexter będzie w stanie dotrzeć do jej skamieniałego serca?


Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Na dodatek nie jest ona długa, co pozwala nam przeczytać ją nawet w jeden weekend. Czytając tę książkę na mojej twarzy często pojawiał się szeroki uśmiech, gdyż humor w niej jest naprawdę świetny. Bardzo polubiłam postacie występujące w "Kołysance"- główną bohaterkę, jej przyjaciółki, brata, a także Dextera oraz ludzi, z którymi występuje. Truth Squad rządzi!
Jednak nie jest to książka, którą zapamiętam na długo. Mam wrażenie, że autorka chciała poruszyć zbyt wiele trudnych tematów, i w efekcie zaledwie je musnęła. Uważam, że powinna skupić się na jednym aspekcie i szczegółowo go opisać, zamiast dwoić się i troić.
Po przeczytaniu "Kołysanki" wiem, że na pewno sięgnę po inną książkę Sary Dessen, gdyż ta pani ma potencjał i myślę, że jeszcze pokaże, na co ją stać.
I pamiętajcie: "Nienawidzimy Spinnerbait."

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania "Kołysanki", ślicznie dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska

 ~Ommy

*polskie wydanie/wydanie oryginału

4 komentarze :

  1. Świetna recenzja, z przyjemnością przeczytam tę książkę i bardzo chciałabym się dowiedzieć o co chodzi z Truth Squadem i Spinnerbaitem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się całkiem nieźle :) Jak tylko znajdę chwilę, na pewno przeczytam. Zachęcająca recenzja <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta książka urzekła, niby nie ma w niej nic specjalnego, ale zdecydowanie ma w sobie to 'coś'. Poza tym u mnie również wywołała na twarzy uśmiech ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że książka aż tak bardzo Ci się nie spodobała, zbyt dużo poruszanych tematów nigdy nie jest dobre. Jestem jednak ciekawa tej autorki jak i też innych jej książek :) A co do muzyka - nie dziwię się głównej bohaterce, też mam szczególne upodobania do nich :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka