niedziela, 21 lutego 2016

NAJLEPSZE trylogie #1 Trylogia Grisza - Leigh Bardugo

Witajcie kochani! Wpadłam na pomysł zrobienia takiego cyklu postów, w którym będę przedstawiać Wam trylogie warte polecania. Będą głównie z gatunku fantastyki/science-fiction, takie uwielbiam najbardziej. Tak się złożyło, że większość przeczytałam dzięki naszej kochanej Ommy... Ommy, wielbię Cię wiesz? Należą one do takich książek, o których rozmyśla się długi czas po skończeniu, a nie zapomina chyba nigdy.


#1 TRYLOGIA GRISZA - LEIGH BARDUGO 

Podbiła moje serce, złamała je, skleiła, rozkleiła, zakopała, a potem wszystko naraz... Trylogia Grisza napisana przez wspaniałą Leigh Bardugo. Książka przedstawia magiczny świat, który został wykreowany, inspirując się Cesarstwem Rosji. Moje drogie panie, nie znajdziecie tu książąt, tylko carewiczów. 
Gdy pierwszy raz usłyszałam słowo grisza, wyobraziłam sobie złego stwora ze skrzydłami... Nawet nie wiecie, jak bardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że wyglądają jak ludzie i stoją po jasnej stronie mocy. Władają różnymi magicznymi mocami; przywołują ogień, wodę, kontrolują wiatr, uzdrawiają albo spowalniają puls do momentu gdy serce całkowicie przestaje bić. Pomimo ich potęgi i niesamowitych zdolności, krajem rządzi (ale sobie nie radzi) zwykły człowiek, a grisze są sługami, należą do armii itp. Główną bohaterką jest Alina Starkov i należy do tych nielicznych, które nie są ani idealne, ani nie są szarymi myszkami, ani nie pragną zginąć w obronie kraju. Alina jest po prostu ludzka, jest każdym z nas. Ulega pokusom, ugina się pod ciężarem władzy, boi się, chce chronić bliskich, pragnie miłości. Zaczyna jako zwykła dziewczyna, której najlepszy przyjaciel Mal otarł się o śmierć. W obliczu niebezpieczeństwa, w Alinie uwalniają się uśpione moce i od razu pojawiają się osoby, które chcą ją wykorzystać... Na temat fabuły więcej nie powiem, bo wszystko Wam zepsuję, trzeba przeczytać i koniec i kropka.  
Warto zaznaczyć, że Trylogia Grisza, jest debiutem Leigh Bardugo, ale jak dobrym debiutem! Zachwycają się nią czytelnicy na całym świecie i mówię Wam szczerze, jest warta każdego westchnienia, uśmiechu, łzy. Czytałam recenzje innych i dla wielu osób kłopotliwy był język, który stworzyła autorka (mieszanka rosyjskiego i mongolskiego). Czasami pojawiają się nieznane słowa, ale powiem Wam, że nie sprawiło mi to żadnego kłopotu. Zawsze można było wyczytać znaczenie z kontekstu, ale najczęściej słowo było po prostu wytłumaczone. Wszystko jest dopracowane, postacie złożone i niepowtarzalne, nie mogę powiedzieć złego słowa, nie czekajcie mogę... Zakończenie... Droga Leigh Bardugo, tak się nie robi! Dobra, teraz tak na poważnie. Finał Trylogii Grisza jest chyba najpiękniejszym, z jakim się spotkałam. Płakałam, śmiałam się, a jednocześnie czułam  taką zadumę, pustkę, to są emocję, które bardzo trudno opisać i trzeba przekonać się na własnej skórze. Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście Trylogii Grisza, najwyższy czas. 

Ocena: 8574393023/10
A to tak, jako jeszcze większa zachęta.


-Zapałka

10 komentarzy :

  1. Wiele już słyszałam o tej trylogii i musi ona w końcu wpaść w moje ręce! Świetna i zachęcająca recenzja. Dobrze, że główna bohaterka nie jest szablonowa. Na pewno przeczytam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Uwielbiam Alinę. Leigh Bardugo jest świetna w kreowaniu postaci. Czytaj jak najszybciej i pisz jak wrażenia!

      Usuń
  2. Już nieraz natrafiłam na te książki, ale po twojej recenzji, myślę że w końcu będę musiała poznać ich treść :D
    Poza tym lubię takie klimaty i chciałabym się zagłębić w ten świat :D
    Pozdrawiam ~ Bacha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę musisz! Nie zawiedziesz się, tym bardziej, że lubisz takie klimaty :D Trylogia Grisza jest obowiązkowa <3 Buziaki :*

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać pierwszą, a potem wszystkie :)

      Usuń
  4. Nawet nie wiesz, jak mnie zachęciłaś! Najchętniej już bym poleciała do księgarni i ją kupiła, ale niestety w miejscowym Empiku jej nie ma... także muszę zaczekać :-D
    Świetna recenzja :*
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na recenzję "Każdego dnia"! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, tak strasznie się cieszę! Warto zaczekać :D Dziękuję Ci bardzo :) Przeczytaj, a potem koniecznie napisz mi jak wrażenia! Z wielką chęcią wpadnę :*

      Usuń
  5. Nie ciągnęło mnie do tej trylogii, ale twoja ocena całkowicie zmieniła moje nastawienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka