wtorek, 8 marca 2016

Wieczorki z klasyką #2 - "Wichrowe Wzgórza" - Emily Brontë





Tytuł: "Wichrowe Wzgórza"
Autor: Emily Bronte
Rok wydania: 2015/1847*
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 336 





Witajcie kochani! Jestem po prostu zachwycona literaturą angielską, a "Wichrowe Wzgórza" pokochałam.  Sięgając po powieść autorstwa Emily Bronte, spodziewałam się znaleźć podobieństwa, jeśli nie identyczny obraz Anglii, jaki został przedstawiony w "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen. Pomyliłam się bardzo... "Wichrowe Wzgórza" to nie jest opowieść o manierach i klasie wyższej. To historia ludzi, którzy nie są społecznie akceptowani, którzy mieszkają z dala od cywilizacji, a ich życie toczy się pomiędzy dwoma domami oddalonymi od siebie o cztery mile.

Książka jest przepełniona emocjami, które wzmagają wyraziste sylwetki bohaterów, każdy z nich otrzymał unikalne cechy. Postacie pozytywne można policzyć na palcach jednej ręki. Autorka duży nacisk położyła na strefę psychologiczną, którą tak świetnie połączyła z fabułą, że czytelnik z drżeniem czeka na dalszy rozwój wydarzeń. Emily Bronte pokazała siłę miłości. Nawet najgorszy nikczemnik i łotr jest w stanie kochać, chociaż może być to niszczące, prowadzące do szaleństwa uczucie.

"Moja miłość do Lintona jest jak liście w lesie. Wiem dobrze, że czas ją zmieni, tak jak zimna zmienia wygląd lasu. Moja miłość do Heathcliffa jest jak wiecznotrwała ziemia pod stopami, nie przykuwa oka swoim pięknem, ale jest niezbędna do życia. Nelly, ja i Heathcliff to jedno. Jest zawsze obecny w moich myślach - nie jako radość, bo i ja nie zawsze jestem dla siebie radością, ale jako świadomość mojej własnej istoty."
Źródło zdjęcia
Nie muszę chyba wspominać o pięknym języku i niesamowitym stylu pisania autorki.  "Wichrowe Wzgórza" czytałam z niezwykłą przyjemnością i niecierpliwością, to jedna z tych powieści, której się nie odłoży dopóty, dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. Pozycja obowiązkowa dla fanów klasyki!

Ocena: 9/10

-Zapałka

18 komentarzy :

  1. Czytałam powieść i była świetna, natomiast film.. porażka :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z którego roku film oglądałaś? :)

      Usuń
  2. Zapałko gdzie zgubiłaś odnośnik do gwiazdki? (Przy roku wydania) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie chodziło mi o odnośnik, tylko chciałam podkreślić, że pierwsze wydanie było o wiele wcześniej niż to, które posiadam :D Ale fakt, jest to dwuznaczne.

      Usuń
  3. Świetna recenzja, bardzo miło mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nic Emily Bronte i nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do klasyki, ale chyba czas najwyższy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na klasykę zawsze jest czas! :D

      Usuń
    2. Też tak myślę i chyba niedługo się za nią zabiorę :D

      Usuń
  5. Mam nadzieję odświeżyć sobie tę pozycję niebawem, póki jeszcze pogoda sprzyja chłodnej i tajemniczej atmosferze książki. :)
    Pozdrawiam,
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, taka pogoda idealnie oddaje klimat "Wichrowych Wzgórz" :D

      Usuń
  6. Właśnie ostatnio kupiłam i mam zamiar przeczytać <3
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession
    P.S. Super blog! Zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D Bardzo dziękuję! <3

      Usuń
  7. Nie czytałam, ale oglądałam film :-D Pozdrawiam i dołączam do grona obserwatorów.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i jak się podobał? :D Wersję z którego roku oglądałaś?

      Usuń
  8. Ten klasyk czeka na półce. Wypadałoby mi w końcu zabrać się za tę lekturę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest już na półce, wystarczy tylko sięgnąć :D

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka