wtorek, 10 maja 2016

"Szklany miecz" - Victoria Aveyard - TU KAŻDY MOŻE ZDRADZIĆ KAŻDEGO

Mare - zwykła dziewczyna z Palów. Sprytna złodziejka, która stara się jak może, aby pomóc swojej rodzinie. Odkrywa moce, których nie powinna posiadać. Jest jednocześnie Czerwona i Srebrna. Mogłoby się wydawać, że została sama. Nie spodziewa się, że takich jak ona jest więcej...

Nie byłoby oczywiście "Szklanego miecza", gdyby nie "Czerwona królowa", zacznijmy więc od samego początku. Pierwszy tom miał premierę w Polsce około rok temu i okazał się hitem, zyskał wielu wiernych fanów. W królestwie Norty od wielu lat toczy się nieustająca wojna. Mare wie, że niedługo poślą ją na front wraz z setkami innych i najprawdopodobniej nie wróci już więcej do domu.  Los miał jednak dla niej inny plan. Pewnego dnia poznaje Cala - chłopaka, który nieodwracalnie zmienia jej życie. Zatrudnia ją w sowim zamku w roli służącej, ochraniając dziewczynę przed przymusowym poborem do wojska. Niestety, nie wszystko idzie po ich myśli. Ujawniają się tajemnicze moce Mare, moce, które mogą zburzyć cały ład i porządek w królestwie, dlatego dziewczyna jest zmuszona do dalszego życia w kłamstwie. 

Tak mniej więcej przedstawia się zarys fabuły pierwszej części, która kończy się ogromnym dramatem i niewyobrażalnym bólem."Szklany miecz" to zdecydowanie mroczniejsza opowieść. Nie ma pięknych zamków, nienagannych manier, cudownych sukien i wytwornych obiadków. Życie bohaterów zamienia się w ciągłą ucieczkę. Rewolucja nie tylko jest planowana, ale już się rozpoczęła, a wraz z nią śmiertelny wyścig z czasem. Nie łatwo przewidzieć następny krok wrogów, aby nie wpaść w pułapkę. Jednak to nie walka jest najtrudniejszą rzeczą, z jaką muszą się zmierzyć. Jak można komukolwiek zaufać, gdy każdy może zdradzić każdego? Gdy nawet najlepszy przyjaciel może okazać się najgorszym wrogiem?


Fabuła "Szklanego miecza" toczy się głównie wokół poszukiwań kolejnych osób, takich jak Mare. Nie są ani Srebrni, ani Czerwoni, ale czymś dokładnie pomiędzy. Ich krew ma karmazynowy kolor, ale moce, którymi władają mówią całkiem co innego. Każda odnaleziona osoba jest zagadką i nie lada wyzwaniem. Nigdy wcześniej nie mieli okazji uwolnić swoją prawdziwą naturę, o treningu nie wspominając. Jedni potrafią się teleportować, inni zmieniają swoją postać, a jeszcze inni potrafią widzieć przyszłość. Każdy z nich, odpowiednio wyszkolony, może być śmiercionośną bronią. Jest tylko jeden mały problem - na to mają za mało czasu.

Mare zmieniła się. Czuje się silniejsza. Ma plan i za wszelką cenę go zrealizuje. Chce odnaleźć innych, nie tylko po to, aby zyskać przewagę, ale również, aby nie czuć się samotną . Zrobi wszystko, aby uratować tych, których kocha i zniszczyć tych, którzy ją skrzywdzili. Nic nie może stanąć na jej drodze (z małym wyjątkiem). Nasz upadły książę Cal natomiast, pogrąża się w smutku. Myślałam, że ujrzę go w furii, z płonącymi oczami, rękami i sercem, ale okazał się bardziej wrażliwy i dotknięty zaistniałą sytuacją. Ja czułabym i zachowywałabym się na jego miejscu tak samo. Nie umiem wyobrazić sobie takiego bólu i cierpienia. Książę walczy, ale mam wrażenie, że czasami brak mu wiary. 

Dużym plusem powieści jest przyjemny styl pisania pani Victorii. Czyta się dzięki temu lepiej i sprawniej. Sięgając po tą książkę, spodziewałam się całkowicie innej akcji, ale wcale nie jestem zawiedziona. Wręcz przeciwnie, jestem miło zaskoczona! Brakowało mi trochę intrygi miłosnej, ale jestem pewna, że jeśli o to chodzi, w następnym tomie autorka mnie nie zawiedzie. Nie znalazłam więcej minusów. W "Szklanym mieczu" jestem tak samo zakochana, jak w "Czerwonej królowej" i żałuję tylko, że tyle zwlekałam z sięgnięciem po drugi tom.

Ocena: 9/10

-Zapałka

8 komentarzy :

  1. Czerwona królowa zyskała wielu fanów, to prawda, ale wydaje mi się, że jak najbardziej zasłużenie :) Pomysł na fabułę jest świetny, a wykonanie jeszcze lepsze. Tak jak napisałaś, autorka ma styl pisania, który tylko ułatwia czytanie. Koniecznie muszę przeczytać "Szklany miecz"! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją w ramach booktouru i bardzo mi się podobała <3
    Buziaki, SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę właśnie czytam wiec z oceny jestem bardzo zadowolona ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. "Czerwona królowa" nie podobała mi się do końca, nie była zła, ale wybitna też nie była. Mimo wszystko chcę sięgnąć po drugi tom, może zmienię zdanie :)
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam własnie dużo o tej książce, myśle, że w najbliższym czasie na nia się skuszę :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm... Prawdę mówiąc, to jeszcze nie słyszałem o tej książce, a jeżeli słyszałem, to nie przywiązałem szczególnej uwagi. Chociaż kto wie, może kiedyś ją przeczytam :D
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. "Czerwona królowa" tak bardzo mnie rozczarowała, że nie umiem zmusić się do sięgnięcia po "Szklany miecz". Z drugiej strony jestem ciekawa co będzie dalej z Mare, a moja koleżanka bardzo go zachwala... Może się skuszę, ale dopiero jak wreszcie załatwię sobie czytnik, bo zdecydowanie nie chcę mieć tej powieści w wersji papierowej ;)

    Pozdrawiam
    Arancione z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pewnego dnia najdzie Cię ochota i sięgniesz po "Szklany miecz" :D Ja się nie zawiodłam. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka