czwartek, 16 czerwca 2016

"Tytany" - Victoria Scott

Astrid Sullivan to siedemnastoletnia dziewczyna z Detroit, która zawsze stoi po drugiej stronie ogrodzenia. W dniu wyścigu, wymyka się z domu, tylko po to, aby móc je podziwiać. Tytany. Piękne i śmiertelnie niebezpieczne maszyny. Zostały zbudowane na podobieństwo koni, ale zamiast skóry, użyto lśniącej stali, a na miejsce serca, włożono akumulator. Fascynuje ją to, jak bardzo te stworzenia wydają się prawdziwe. Niestety wyścigi, to nie miejsce dla nastolatki. Pełno tam mężczyzn z piwem w jednej ręce i biletem za obstawienie swojego faworyta w drugiej. Astrid kocha to i nienawidzi zarazem. Właśnie przez hazard i uzależnienie ojca mogą teraz stracić wszystko. Ich rodzina nie przetrwa kolejnej wyprowadzki. Dziewczyna widzi tylko jedno wyjście z tej sytuacji... W tym roku, ona musi wygrać wyścig.

"Życie nie zawsze jest bajką."

Pewnego dnia, obok toru wyścigowego Cyklon, spotyka wyglądającego na chorego, starszego człowieka. Pomaga mu, nie wiedząc jeszcze, że to spotkanie odmieni jej życie na zawsze. Astrid nigdy nie przypuszczała, że kiedykolwiek dotknie któregoś z tytanów, a teraz dostaje okazję, aby usiąść w siodle i zawalczyć o zwycięstwo. Dziewczyna od najmłodszych lat śledziła taktyki innych dżokejów, umie obliczyć idealny kąt, pod którym należy wjechać w zakręt, ale czy to wystarczy, żeby wygrać? Czy wiara i niezłomność pomogą jej zdobyć pieniądze, których tak bardzo potrzebuje? Czy Astrid uda się uratować rodzinę?

"Historia nie zawsze kończy się po naszej myśli."

"Tytany" to książka młodzieżowa, ale uważam, że pani Victorii Scott po raz kolejny udaje się uniknąć oklepanych już schematów. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z motywem mechanicznych koni, ten pomysł był naprawdę oryginalny. Jedyny wątek miłosny (, który w tej powieści byłby całkowicie niepotrzebny) jest tak subtelny, że nie odciąga czytelnika od wydarzeń, na których najbardziej powinien się skupić. Porusza poważne tematy, jakimi są zaufanie i przekraczanie własnych granic. Książkę dosłownie połknęłam, a ułatwił mi to prosty i przyjemny styl pisania autorki.

"Tytany" to bardzo dobra książka, którą z całą pewnością polecam. Zdobyła moje serce swoją oryginalnością i sposobem, w jaki ukazuje siłę przyjaźni oraz relacji między ludźmi. Powieść nie nudzi i potrafi sprawić, że wstrzymasz oddech.

Ocena: 8/10

-Zapałka

12 komentarzy :

  1. Już czytałam dwie recenzję, łącznie z twoją, o tej książce i na razie mam na razie o niej bardzo pozytywną opinię ;)
    Kochana, napisałaś naprawdę świetna recenzję, a ja oczywiście czekam na więcej ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na '100 książek, które chcę przeczytać':)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą autorką nie miałam styczności, ale kiedyś nadrobię ^_^ Podobają mi się jej pomysły! Mechaniczne konie - kupuję to :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie te konie to całkiem ciekawy pomysł;) jednak młodzieżówka tojuz nie mój gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc na Targach, dostałem fragment książki i miałem mieszane uczucia, teraz wiem, że chcę to przeczytać.
    Pozdrawiam :D
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem fabuła nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo tylu pozytywnych recenzji, nie przekonuje mnie ta powieść. To chyba nie do końca moje klimaty... Ale ja tu w innej sprawie! Nominowałem Cię do LBA: http://mybooktown.blogspot.com/2016/06/liebster-blog-award-11.html. Będzie mi bardzo miło, jeśli odpowiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jednak się za to nie zabiorę. Zbytnio mnie nie intryguje, a "Ogień i woda" była bardzo średnią powieścią. Na razie się wstrzymam ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro polecasz to w wolnym czasie będę miała na uwadze ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na książkę mam ochotę już od jakiegoś czasu. "Ogień i woda" oraz "Kamień i sól" tej autorki bardzo mi się podobały, więc i "Tytany" muszę nadrobić :)
    Nominowałam Cię do LBA, będzie mi miło jeżeli odpowiesz ;) http://bookowe-love.blogspot.com/2016/06/lba-4.html
    Buziaki ;*
    BOOKOWE LOVE

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz trafiłam na tą książkę. Zaciekawił mnie jej opis i pewnie niedługo będę próbowała ją gdzieś dorwać :)

    http://1carlsky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem straaaasznie opóźniona z tymi wszystkimi książkami. Mam tyle do przeczytania i tyle do kupienia... przez to właśnie nie czytałam jeszcze Victorii Scott, a jej książki naprawdę przykuwają moją uwagę. Świetna recenzja!
    Pozdrawiam Cię cieplutko, Paulina i pamiętaj - już niedługo polska premiera Six of Crows! :DDD
    http://lovelybookprincess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że teraz znajdziesz czas, żeby to wszystko nadrobić :D Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa! Nawet mi nie przypominaj, ja już nie śpię po nocach! <3

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka