czwartek, 27 października 2016

"Droga do piekła" - Przemysław Piotrowski

Gdyby tylko John Pilar zdążył na urodziny swojej córki, nie trafiłby to piekła... Mężczyzna, którego ostatnimi czasy nie można było nazwać przykładnym mężem ani ojcem, spóźnia się kilka godzin na przyjęcie najmłodszego dziecka. Gdy w końcu dociera do domu, jego rodzina jest już martwa, a on zostaje skazany na śmierć za jej zamordowanie. W zarzuty nie może uwierzyć Lukas, który za wszelką cenę pragnie dowieść niewinności brata. Zanim kat wstrzykuje Johnowi zabójczą mieszankę, ten obiecuje, że pomści najbliższych, gdy spotka się z ich prawdziwym mordercą w piekle. Pewnie nie wierzył, że będzie miał na to szansę. Lukas Pilar razem z niepowstrzymaną dziennikarką Rose Parker, rozpoczynają własne niebezpieczne śledztwo. Czy uda im się dowieść prawdy?

"Droga do piekła" to połączenie mrocznego thrillera i fantastyki, które niestety mnie nie zachwyciło. Po pierwsze, żałuję, że autor umieścił akcję powieści w Stanach Zjednoczonych. To prawda, że Nowy Jork może być prawdziwym piekłem, ale nie poczułam tego świata i nie mogłam się w nim po prostu odnaleźć. 

Jak wyobrażamy sobie piekło? Podziemna kraina z buchającym ogniem, zapachem zgniłych, rozkładających się ciał i obowiązkowo sam diabeł. I taką dokładnie wersje znajdziemy tutaj. Czytałam kilka książek, gdzie wizja piekła była ciekawsza i bardziej oryginalna, a męki w równym stopniu przerażające. "Droga do piekła" to nic nowego,  miałam po prostu wrażenie, że to już było. W książce, moim zdaniem znalazło się zdecydowanie za dużo brutalności i przemocy. Wiem, że twórczość pana Przemysława Piotrowskiego będzie podobała się wielu czytelnikom, a sam autor znajdzie fanów, ale to na pewno nie jest mój klimat.

Ten tekst jest z całą pewnością odważny. Autor stworzył ciekawych bohaterów, zarówno tych pierwszo jak i drugoplanowych i muszę przyznać, że interesowało mnie jak skończy się ich historia. Jednak przez niektóre sceny, powieść nie wciągnęła mnie, czasami czytałam ją po prostu z niesmakiem i męczyłam się. "Droga do piekła" to nie książka dla mnie, ale może okazać się, że trafi akurat w wasz gust. Koniecznie podzielcie się swoimi przemyśleniami. 

-Zapałka

4 komentarze :

  1. Zaczęłam czytać... w tej chwili nie mam czasu, ale sama nie wiem, co o tym sądzić. Też przeszkadza mi trochę osadzenie akcji w Nowym Jorku. No cóż, zobaczymy, jak będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To też nie mój klimat, tak stwierdziłam :D Jakoś nie czuję tę książki ^_^

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem podziekuję, bo nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś średnio przemawia do mnie połączenie thrillera i fantastyki

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka