wtorek, 14 marca 2017

"Ukryte działania" - Margot Lee Shetterly

Temat, który w swojej powieści porusza pani Margot Lee Shetterly, od zawsze mnie interesował. W "Ukrytych działaniach" mamy szansę spojrzeć na segregację rasową z trochę innej perspektywy. Uważam, że zarówno książka, jak i film, należą do tych, z którymi koniecznie trzeba się zapoznać, chociażby, po to, aby oddać cześć tym niesamowitym kobietom. 

Książka "Ukryte działania" opowiada o Dorothy Vaughan, Mary Jackson, Katherine Johnson i Christine Darden. Te cztery czarnoskóre kobiety zostały zatrudnione jako matematyczki w NASA. Nazywane były "liczarkami". Wykonywały tę samą pracę co mężczyźni-matematycy, jedynie z jedną, ale zasadniczą różnicą. Ich pensje wynosiły o wiele mniej. Zatrudniono je tylko dlatego, że gdy Stany Zjednoczone dołączyły do wojny, na te posady zaczęło brakować mężczyzn. Bohaterki zmagają się z uprzedzeniami, nie tylko z powodu swojej płci, ale również koloru skóry. Nie poddały się jednak i udowodniły, że wcale nie są gorsze. I kto wie?; może gdyby nie one, USA nie wysłałoby swojego pierwszego człowieka w kosmos?
Znalezione obrazy dla zapytania ukryte dzialania
Brawa dla autorki, za ogrom pracy i czasu jaki musiała włożyć w napisanie "Ukrytych działań". Muszę przyznać, że często gubiłam się w licznych, wcześniej mi nieznanych, nazwach i nazwiskach. Pani Margot Lee Shetterly zrobiła wszystko, co mogła, aby czytelnik nadążał i z każdą czytaną stroną, coraz lepiej przyswajałam nowe informacje. Niestety, nie mogę nie porównywać jej do filmu. Książka zdecydowanie bardziej skupia się na faktach historycznych, naukowych itp., w których, jak już wcześniej wspomniałam, łatwo jest się zgubić. Za najciekawsze fragmenty, uważam te, które opowiadały po prostu o codziennym życiu naszych bohaterek.  Z drugiej jednak strony, film nie przedstawia, aż tylu faktów. Wnioski? Musisz koniecznie przeczytać i powieść, i obejrzeć film :)

"Ukryte działania" to bardzo dobrze napisana książka, która z pewnością poszerzy wiedzę czytelnika. Jestem pewna, że większość osób (tak samo jak ja), nie usłyszałaby nigdy nazwisk tych kobiet, gdyby nie pani Margot Lee Shetterly.

-Zapałka

3 komentarze :

  1. Brzmi ciekawie, choć raczej po książkę nie sięgnę. Nie przepadam za taką tematyką, segregacja rasowa, obniżanie wartości kobiet lub inne tego typu tematy za bardzo mnie poruszają, od razu się denerwuję i nie jestem w stanie czytać dalej. To już nie na moje nerwy ;). Ale być może na film się skuszę. Myślę, że warto choć pobieżnie poznać historię tych kobiet.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Biblioteczka Dagmary

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym przypadku najpierw obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kompletnie :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/etui-na-telefon-jakie-wybrac.html

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka