niedziela, 21 maja 2017

"Śmierć na żywo" - James Patterson

Witajcie kochani! Uważam, że Patterson to jeden z najlepszych amerykańskich pisarzy zajmujących się tematyką kryminalną. Nie znam autora, który napięcie budowałby lepiej niż on. Jego książki zwykle nie dają wytchnąć. Intryga goni intrygę, oprócz tego zaskakują niesamowite zwroty akcji. Taką miałam opinię o jego twórczości, ale potem przeczytałam "Śmierć na żywo"...

Trwają przygotowania na przybycie gwiazdy filmowej Eleny Travers. Aktorka na premierę najnowszego filmu ma przybyć w naszyjniku wartym osiem milionów dolarów. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Elena zostaje zaatakowana, padają strzały. Na filmie, nakręconym przez jednego z reporterów widać, jak do limuzyny Travers podbiegają napastnicy, aby po chwili zniknąć z błyskotką. Dla gwiazdy kończy się to tragicznie. Traci nie tylko cenną biżuterię, ale również życie, coś czego nikt jej nie zwróci. Sprawa trafia do detektywów z wydziału RED Kylie MacDonald i Zacha Jordana. 

Nie mam pojęcia co się stało. Z niecierpliwością wyczekiwałam dalszych przygód moich ukochanych detektywów! Nie przesadzę, jeśli napiszę, że poprzednie tomy zawładnęły moim sercem, ale teraz najzwyczajniej w świecie zawiodłam się. Może moja niepochlebna opinia wynika ze zbyt wysokich oczekiwań? Ale do rzeczy. Dawno nie czytałam czegoś tak przewidywalnego. Nie czułam tego dreszczyku, który zwykłam czuć, czytając twórczość Pattersona. Oprócz sprawy kradzieży i morderstwa, detektyw Kylie MacDonald poszukuje swojego zaginionego męża narkomana. W tym tomie mamy również szansę na bliższe przyjrzenie się prywatnemu życiu naszych śledczych. Może to właśnie nadmiar wątków i spraw kryminalnych przygniótł autorów? 

Dużym plusem jest brak zbędnych opisów, autorzy skupiają się na samej akcji co sprawia, że książkę czyta się szybko. Jeszce gdyby dodali więcej kryminalnych emocji i momentów trzymających w napięciu...

-Zapałka

3 komentarze :

  1. Szkoda, że się rozczarowalaś. Czasami niestety tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie nie spodziewałabym sie takiego rozczarowania po tej książce :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/simple-look.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... Myślałam, że jest to lepsza lektura, niż wynika to po Twojej recenzji. Jednak... Widzę, że bardzo lubisz książki James'a Patterson'a i chciałabym zapytać, jakie jego powieści poleciłabyś?

    Pozdrawiam,
    Marionetka Literacka
    www.marionetkaliteracka.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka