sobota, 9 lipca 2016

"Rywalki" - Kiera Cass

Witajcie! Nadeszła wielka chwila! Dziś podzielimy się z Wami naszą pierwszą wspólną recenzją! "Rywalki" zachwyciły nas tak bardzo, że aż zdecydowałyśmy się połączyć siły w opisaniu naszych emocji po ich przeczytaniu. 

America Singer jest nastoletnią dziewczyną, pochodzącą z rodziny, która mieści się w piątej klasie podziału społeczeństwa. Ma czworo rodzeństwa, co wiąże się z tym, że w ich domu się nie przelewa. Rodzice ciężko pracują na utrzymanie rodziny, ale nigdy nie mają wystarczającej ilości pieniędzy. Dziewczyna specjalizuje się w śpiewie i grze na różnych instrumentach. Bardziej uprzywilejowani zatrudniają ją na swoje wykwintne przyjęcia i w ten sposób America pomaga swojej rodzinie jak może.

"Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia." 

Maxon Schreave - przyszły następca tronu, jest niezwykle przystojnym i czarującym młodzieńcem, uwielbianym przez naród Illéi. Książę ma niezwykle poczucie humoru, czego nikt nie spodziewał się, oglądając jego wystąpienia publiczne. Pasjonuje się fotografią, która jest jego ostatnią ucieczką do normalności. Niedługo, na barki Maxona, spadnie odpowiedzialność za podjęcie jednej z najważniejszych decyzji w życiu. 

"- [...] czego twoim zdaniem chciałem? [...] Tu, na widoku? Myślałaś..na litość boską, jestem przecież dżentelmenem!" 

Kiedy książę osiąga odpowiedni wiek, rodzina królewska organizuje Eliminacje. Dziewczęta z całego kraju wysyłają swoje zgłoszenia, aby spróbować szczęścia i znaleźć się wśród 35 uczestniczek, którym uda się trafić za mury zamku.  Każda z nich jest sprawdzana pod względem wychowania, wykształcenia i radzenia sobie w działaniu pod presją. Ale pamiętajcie, korona jest tylko jedna.

Kiera Cass niezwykle dobrze poradziła sobie z opisywaniem ludzkich uczuć. Nawiązujemy silne więzi z bohaterami i przeżywamy wszystko razem z nimi. Próbujemy znaleźć się w ich sytuacji i zastanawiamy się nad wyborami, których dokonalibyśmy na ich miejscu, a nie są one łatwe. Po prostu utożsamiamy się z nimi. Postacie znajdują się niezwykłym świecie, ale borykają się ze zwykłymi problemami, które dotykają nas każdego dnia; głód, brak pieniędzy. 

"Rywalki" to jedna z tych książek, dla których warto zarywać noce. Potwierdza teorię, że miłość odnajdujemy w najmniej spodziewanych momentach, w sytuacjach, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Fabuła, może się wydawać popularna. Zwykła dziewczyna, która dostaje szansę na lepsze życie u boku idealnego mężczyzny. U pani Kierry Cass nic nie jest jednak takie proste i oczywiste. W żadnym momencie nie możemy być pewni decyzji, którą podejmie główna bohaterka. Autorka przenosi nas do świata, w którym panuje monarchia, ale zupełnie różniącego się od krainy disney'owskich księżniczek. Nie znajdujemy w nim żadnych sprzeczności. System działający w Illéi jest bardzo dopracowany. Intrygi pałacowe i królewskie tajemnice dodatkowo urozmaicają lekturę. Z ogromną przyjemnością sięgałyśmy po następne części. "Rywalki" tak bardzo oczarują Was swoim wdziękiem, że gwarantujemy, iż nie będziecie chcieli opuszczać ich świata. 

Autorka: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 336
Rok wydania: 2014
Tytuł oryginału: Selection
Ocena: ★★★★★★★★★★

-Nutella & Zapałka 

24 komentarze :

  1. Ja czytałam Rywalki jakiś czas temu, ale wspomnienia po tej pozycji nadal pozostały ;)
    Świetna recenzja, a ja oczywiście czekam na więcej <3

    Pozdrawiam z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Specjalny Post na 6 tysięcy wyświetleń!' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i doskonale pamiętam, jak kiedyś pierwszy tom przeczytałam w jeden wieczór! Bardzo mi się spodobał! Taki Kopciuszek :3
    Ostrzegam jednak, że o ile pierwszy tom mi się spodobał, tak każdy kolejny... coraz mniej... nie wiem, czy to przez mój wiek, który "wzrastał", czy też pomiędzy pierwszym a trzecim tomem tyle dobrych innych powieści przeczytałam, że ta już taka przeciętna była... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Po Rywalki" sięgnęłam aby się odstresować. Książka lekka, trochę irytująca główna bohaterka, ale nie dziwie się że ma rzeszę fanów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie również zachwyciła ta książka! Wprawdzie nie jest to jakaś górnolotna literatura, ale idealna, aby przyjemnie spędzić czas :) Mam tylko nadzieję, że autorka poprzestanie na "Koronie" i nie będzie kontynuować serii, ponieważ niestety, ale kolejne części już prawdopodobnie straciłyby swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rywalki to jedna z moich ulubionych serii. Pierwszy tom jest dobry, drugi fatalny, a trzeci to rewelacja :D
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że książka wam się podobała, ale nie zamierzam po nią sięgać, bo wątpię, żeby mi się spodobała :D
    Pozdrawiam
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę po nią sięgnąć, tym bardziej, że takie książki są moimi ulubionymi. Niestety już od ponad roku poluję na nią w mojej bibliotece i nigdy nie mogę na nią trafić tak często jest wypożyczana :( Chyba ja zakupię, szczególnie po takiej recenzji :D Cieplutko pozdrawiam ♥ Nina z bloga impresjalnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo dużo słyszałam o tej serii, ale jakoś jest poza gronem mojego zainteresowania. To chyba nie moja bajka. Wszak twoja recenzja jest bardzo dobra:) podoba mi się sposób, w jaki piszesz o książkach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wreszcie zabrać się za tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i bardzo miło wspominam. Mam do teh serii ogromny sentyment, chociaż drugi tom nie jest już taki dobry, ale za to "Jedyna" jest moją ulubioną częścią.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie umiem się przekonać do sięgnięcia po te serie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam własnie, że książka jest świetna :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie książka nie zachwyciła, ale dobrze się ją czytało. Ami bardzo mnie denerwowała, w drugiej części szczególnie, ale trzeba przyznać ze sam pomysł na fabułę jest świetny :)
    Pozdrawiam,
    Szumiabooki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Czeka i czeka na mnie ta seria na półce. Ale jakoś zabrać się nie umiem. Boję się, że będę zbyt wiele oczekiwać i się rozczaruję. :)
    Muszę podejść do niej na spokojnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka jest bardzo ciekawa. Przeczytałam w jedną noc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,Rywalki'' czytałam rok temu i aż mnie serducho ściska widząc te okładki. Nie mam jeszcze tej trylogii na swojej półce (wiem, że to seria, ale ja nie uznaje tomu 4 i 5,bo dla mnie to totalne klupy), ale chyba trzeba to zmienić. Przyznam, że najbardziej podobał mi się tom 3. Byłam bardzo wzruszona przy epilogu!
    Pozdrawiam Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta seria jest świetna! Przeczytałam dopiero dwa tomy,ale jestem w niej zakochana.Sama nie wiem,co mi się w niej podoba.Jest przewidywalna i banalna,a mimo to,i tak ją uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam sięgnąć po tę serię, ale uznałam, że jednak chyba wyrosłam z takich powieści.
    Pozdrawiam,
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam Rywalki! Jedna z moich ulubionych serii :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  20. Niemal całe Rywalki stoją na półeczce i czekają, aż je przeczytam.
    Mam nadzieję, że będę równie oczarowana jak Wy :D
    Świetna recenzja... I ważne, że wspólna! :D
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  21. A przede mną lektura Korony i nie mogę się jej doczekać! <3 Rywalki to taka baśniowa, cudowna książka... ^_^ Podobała mi się bardzo! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  22. Rany, czy tylko ja nienawidzę Maxona? ;( dwie pierwsze części czytałam rok temu, niestety seria nie okazała się według mnie czymś odkrywczym, jedynie zwyczajną książką. Fabuła i bhye

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterowie sa tacy przewidujacy, ze mimo wszystko nir mam ochoty kontynuować Rywalek. ;)

      Usuń
  23. Już od dawna chcę zabrać sie za "Rywalki", ale najpier odstraszyła mnie moja wizja baśniowego i pięknego świata, który sama sobie wykreowałam (nie znając ani opisu z tyłu książki ani nie cyztając recenzji). Teraz po bliższym zaznajomieniu sie ze wszystkim jestem coraz ciekawsza jak autorka poradziła sobie z podjętym temate.
    A tak btw, książką dla której również warto zarwać noc jest "Dziewczyna w lodzie" R.Bryndzy. Jeśli nie czytałaś to polecam, a jeśli tak to pewnie gdzieś natrafię na recenzje, bo jestem tu świeżakiem.
    BOOK ZOONE

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka